Od 1 lutego 2026 roku w Hiszpanii wchodzą w życie zaktualizowane zasady kontroli operacji wykonywanych przez Bizum. Informacja szybko obrosła plotkami: jedni mówią o „nowym podatku”, inni – o totalnej inwigilacji każdego przelewu na 5 czy 20 euro. W praktyce wszystko wygląda znacznie spokojniej i – co najważniejsze – bardziej logicznie.
Zmiany zostały wprowadzone Rozporządzeniem Królewskim nr 253/2025 i dotyczą nie stawek podatkowych, lecz zasad informacyjnego raportowania banków do Agencia Tributaria. Sprawdźmy, co to oznacza dla zwykłych użytkowników oraz dla osób prowadzących działalność gospodarczą.
Przelewy prywatne: tutaj prawie nic się nie zmienia
Dla osób, które korzystają z Bizum na co dzień, system pozostaje dokładnie taki sam jak wcześniej. Zostało to oficjalnie potwierdzone w wyjaśnieniach urzędu skarbowego z 15 grudnia 2025 roku: prywatne przelewy między osobami fizycznymi nie podlegają comiesięcznemu raportowaniu do fiskusa.
Mowa o typowych sytuacjach – prezenty, dzielenie rachunku w restauracji, zwrot pieniędzy znajomemu, pomoc dla rodziny. Takie operacje nie są uznawane za dochód i nie tworzą podstawy opodatkowania. Nie pojawia się tu ani nowy podatek, ani automatyczne kontrole.
Jeśli korzystasz z Bizum tak jak większość mieszkańców Hiszpanii – do drobnych, codziennych rozliczeń i prywatnych płatności – możesz spokojnie odetchnąć i używać go dalej bez zmian.
Gdzie faktycznie zachodzą zmiany – to sfera biznesu
Od lutego 2026 roku zasady stają się bardziej rygorystyczne wobec przedsiębiorców i firm, które przyjmują płatności przez Bizum. Banki są zobowiązane co miesiąc przekazywać do urzędu skarbowego informacje o kwotach otrzymanych w ramach działalności gospodarczej.
Ważne doprecyzowanie: urząd skarbowy nie otrzymuje szczegółów każdej pojedynczej operacji. Do raportu trafia łączna kwota wpływów przez Bizum w danym miesiącu. To właśnie ta suma jest następnie porównywana z kwartalnymi deklaracjami IRPF i IVA.
Jeśli na przykład z danych banku wynika, że przedsiębiorca otrzymał 5 000 € przez Bizum, a w deklaracjach wykazana jest niższa kwota, automatycznie powstaje podstawa do kontroli. Bez emocji i bez „ręcznych” decyzji – to tylko prosta arytmetyka.
Co to oznacza w praktyce dla autónomo i spółek SL
Bizum zostaje de facto ostatecznie zrównany ze zwykłym przelewem bankowym. Wszystko, co wpływa tą drogą w ramach działalności, musi być ujęte w ewidencji. Każda płatność za towar lub usługę wymaga faktury, a każdy otrzymany euro – wykazania w deklaracjach.
Warto też raz na zawsze zapomnieć o popularnym micie dotyczącym „bezpiecznego limitu”. Dla przedsiębiorców nie istnieje próg 300, 1 000 czy 3 000 euro, poniżej którego nie trzeba się rozliczać. Bank przekazuje łączną kwotę za miesiąc i to właśnie ona musi się zgadzać z twoją sprawozdawczością.
Dobrą praktyką staje się wyraźne rozdzielenie przepływów prywatnych i firmowych. Gdy na to samo konto trafiają zarówno przelewy rodzinne, jak i płatności od klientów, wyjaśnienie pochodzenia środków staje się trudniejsze – przede wszystkim dla samego właściciela konta.
Dlaczego plotki o „nowym podatku” są bezpodstawne
Bizum nie staje się nowym przedmiotem opodatkowania. Fiskus nie wprowadza dodatkowych danin ani nie zmienia stawek. Zmienia się jedynie przejrzystość informacji, które banki muszą przekazywać.
Z punktu widzenia państwa Bizum jest częścią infrastruktury bankowej, a nie „oddzielną aplikacją”. Urząd skarbowy zawsze miał dostęp do tych danych, teraz jednak raportowanie staje się regularne i zautomatyzowane.
Nawet niewielkie przelewy nie „znikają z radaru”, jeśli dotyczą działalności gospodarczej: dziesięć płatności po 20 euro i tak ostatecznie składa się na jedną raportowaną kwotę.
Podsumowanie
Od lutego 2026 roku Bizum zostaje ostatecznie umocowany w roli zwykłego narzędzia bankowego z punktu widzenia kontroli. Dla osób prywatnych oznacza to spokój i brak zmian. Dla przedsiębiorców – konieczność nieco większej dyscypliny, ale nie nowe podatki.
Jeśli dochody są przejrzyste, faktury wystawione, a deklaracje odpowiadają rzeczywistym wpływom, Bizum pozostaje tak samo wygodnym i bezpiecznym sposobem przyjmowania płatności jak dotychczas. Problem nie leży w samym serwisie, lecz w porządku w dokumentach.
